„Nie musi być idealnie, wystarczy, że będzie dobrze” – w takich słowach można zdefiniować prawidłową kampanię reklamową. Każdy wie, że idealna reklama nie istnieje, bo nigdy nie dopasujemy treści do każdego z odbiorców. Nagle jednak - zupełnie po cichu, ni stąd ni zowąd, pojawiło się pojęcie reklamy natywnej, które mówi o „idealnie dopasowanych treściach”. O co do licha chodzi i jak to jest? Czas jasno sobie odpowiedzieć, czym jest reklama natywna.

Dziś nie da się precyzyjnie określić, kiedy po raz pierwsza pojawiła się reklama natywna. Występuje ona w wielu formach i z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że zanim została stricte nazwana była już obecna w wielu kampaniach reklamowych. Jej „popularność” gwałtownie wzrosła w odpowiedzi na zachowania użytkowników i zmianę algorytmów Google.

Dlaczego o reklamie natywnej zrobiło się głośno?

  1. Reklama banerowa przestała mieć sens. Całkowita liczba pobrań wtyczki Adblock to ponad 310 milionów. Z danych udostępnionych na stronie rozszerzeń dla przeglądarki Firefox, wynika że liczba użytkowników Adblocka Plus to średnio 20 milionów.
  2. Standardowe treści sponsorowane są omijane przez użytkowników, a ich content jest nachalny, a dla niektórych nawet „niesmaczny”.
  3. Google zmieniło algorytm wyszukiwania stawiając na dobre jakościowo treści. W przypadku reklamy natywnej ma to olbrzymie znaczenie, bo ta jest też po części content marketingiem.
  4. Gdyby zapytać przeciętnego użytkownika, jaka powinna być idealna reklama, ten zapewne odpowiedziałby, że nie może być nachalna, powinna być delikatnie wpasowana w content, sugerująca, a nie nakłaniająca do zakupu. Taka właśnie jest reklama natywna.

Reklama natywna – co to jest

Nie ma jednoznacznej, książkowej definicji reklamy natywnej, dlatego pokusiliśmy się o przejrzystą definicję.

Reklama natywna to rodzaj płatnej treści reklamowej, wyrażonej w formie standardowego tekstu, grafiki, zdjęcia, wpisu w social media, lokowania produktu, treści video lub CAPTCHA, której celem jest zwrócić uwagę użytkownika na dany produkt lub usługę, ale w delikatny, wyważony, subtelny sposób, a całość – chcąc spełniać definicję reklamy natywnej – powinna być idealnie wpasowana w layout strony, na której promowana treść jest publikowana i współgrać całościowo z contentem. Celem reklamy natywnej – obok promocji treści – jest minimalizowanie naszego poczucia dyskomfortu podczas korzystania ze stron internetowych i serwisów.

Reklama natywna
działania reklamowe adwokatów i radców prawnych
Reklama radców prawnych i adwokatów

Obecnie praktycznie każda firma czy osoba publiczna posługuje się reklamą. Niestety są grupy zawodowe, które obowiązują ograniczenia w tym zakresie. Przykładem są np. prawnicy, których działania reklamowe reguluje Kodeksie Etyki Radcy Prawnego oraz Kodeksie Etyki Adwokackiej. Wszelkie naruszenia wiążą się natomiast z poważnymi konsekwencjami.

Reklama natywna w praktyce – co mówią liczby

Historia reklamy natywnej rozpoczyna się w roku 1950, kiedy to zaczęły pojawiać się pierwsze kampanie oparte na native advertising. W przeciągu tych kilkudziesięciu lat opinie, a także wyobrażenie o tego typu reklamie znacznie się zmieniło. Reklama natywna na jakiś czas też czas ustąpiła kroku innym formom promocji. Dlaczego wokół native advertising zrobił się w ostatnim czasie tak duży hałas i jakie to ma przełożenie na liczby?

dział reklamy natywnej
Dział reklamy natywnej w lokalnym wydawnictwie?

Reklama natywna staje się coraz bardziej popularnym narzędziem marketingowym. Wielu wydawców sprzedając kampanie oferuje właśnie reklamę natywną. Rośnie tez świadomość odbiorców. Okazuje się, że o reklamę natywną walczą również lokalne gazety chociaż na razie tylko w USA.

ślepota bannerowa
Ślepota bannerowa otwiera oczy na reklamę natywną

Osoby “cierpiące” na ślepotę bannerową to prawdopodobnie prawdziwi szczęściarze. Asertywnie unikają bannerów internetowych, sprytnie kierując wzrok tylko w te punkty ekranu, w których nie ma żadnych reklam. A ponieważ ich nie widzą, albo udają, że tak jest, to już na pewno w nie nie klikają. Tę teorię popierają specjalistyczne i specyficzne badania, według których prawdopodobnie przydarzy nam się nawet główna wygrana na loterii niż to, że zareagujemy na tego typu element reklamowy. Marketingowcy mają jednak swój sposób na ślepców z wyboru. I tak oto, na zgliszczach bannerów, jak feniks z popiołów, rodzi się reklama natywna...

reklama natywna
Reklama natywna to nie content marketing! Czy na pewno?

Gdyby zapytać marketerów, pracowników agencji reklamowych, przedsiębiorców inwestujących w reklamę, studentów dziennikarstwa, PR-u, marketingu, czy nawet wykładowców akademickich, czym jest reklama natywna albo, co ma wspólnego z content marketingiem, wielu zaczęłoby się zastanawiać i błądzić w odpowiedziach. Czas rozstrzygnąć, co jest czym, co łączy te dwa pojęcia i na czym to w ogóle polega.

Reklama natywna podprogowa
Reklama natywna - nowe wcielenie reklamy podprogowej?

W ostatnich latach reklama stała się nieodłącznym elementem środowiska. Naturalnego i wirtualnego. Pojawia się zwykle znikąd i najczęściej po coś. Marketingowcy, zauważając niechęć odbiorców do nachalności współczesnych reklam, starają się odkrywać kolejne ich odmiany. I właśnie zbieranie tych wszystkich doświadczeń doprowadziło do powstania reklamy natywnej.

reklama natywna
5 przykładów pokazujących, że reklama natywna jest skuteczna

Dziś przedsiębiorca jak i klient z każdej strony otoczeni są reklamami. Ci pierwsi szukają skutecznych sposobów na pozyskanie klientów poprzez skuteczne zainwestowanie w reklamę i dobrą stopę zwrotu, Ci drudzy szukając konkretnych produktów lub usług trafiają – przypadkiem lub celowo – na reklamy. Coraz częściej przewija się nowa forma reklamy określana jako reklama natywna.

Ponad 3800 portali, 1700 influencerów, 60 dziennikarzy. Jedna platforma.
Załóż konto