Copywriterze - wysyłasz tekst próbny? Sprawdź jak się zabezpieczyć



copywriter - zabezpieczenie tekstu
Codzienność copywritera freelancera to również pozyskiwanie zleceń. Między innymi odpowiadanie na zapytania publikowane w następującej formie: „Zlecę 20 tekstów na temat firanek. Wycenę oraz tekst próbny na temat jak wybrać firankę proszę przesłać na adres mailowy”. Czy zleceniodawca może wykorzystać Twój tekst próbny? Czy może to zrobić bez zapłaty? Kiedy taka sytuacja jest możliwa i jak się zabezpieczyć?

Copywriting na zlecenie

Copywriterze, czy wiesz, z czego składa się (lub powinno) Twoje wynagrodzenie? Otóż nie jest to jedynie kwota za wykonanie zlecenia (czyli napisanie tekstu) ale również wynagrodzenie za przekazanie majątkowych praw autorskich lub udzielenie licencji na jego wykorzystanie (i to na konkretnych polach eksploatacji). Oczywiście oba elementy składowe mogą zostać ujęte razem jako jedna kwota, ale mogą też zostać rozbite na dwie części. Ważne, byś wiedział, że za przekazanie praw autorskich również należy Ci się wynagrodzenie.

To, jak może się zabezpieczyć copywriter, nie wykonywać zleceń za darmo, wyjaśnia mec. Marcin Lassota, specjalista prawa własności intelektualnej z Kancelarii Adwokackiej LASSOTA I PARTNERZY.
 

 „Casting na copy” – na co uważać?

Prośba o przesłanie teksty przygotowanego „na próbę” to częsta praktyka stosowana przez zleceniodawców. Zwłaszcza wobec osób z niewielkim bądź małym portfolio. Zleceniodawcy boją się, że osoba, której powierzą wykonanie zadania nie będzie mieć odpowiednich kompetencji – zatem próbują ją w ten sposób sprawdzić. Czy to jednak znaczy, że zleceniodawca może opublikować efekty pracy osoby biorącej udział w castingu nawet jeśli jej do współpracy nie zaprosi? I czy może za taki tekst nie zapłacić?

Sytuacja wcale nie jest tak jasna jak mogłoby się wydawać. Wszystko zależy przede wszystkim od tego, jak sformułowane zostało ogłoszenie przez zleceniodawcę oraz jak wyglądała dalsza komunikacja między copywriterem a zleceniodawcą. Warto zastanowić się –przed rozpoczęciem tworzenia tekstu – co zleceniodawca mógł mieć na myśli tworząc ogłoszenie. Przykładowo, jeśli zadaniem jest „przygotowanie bezpłatnego tekstu próbnego na nasz fanpage” to można domniemywać, że zleceniodawca zamierza opublikować otrzymane próbki i to bezpłatnie, a zleceniobiorca, który podejmuje się takiego zadania, zdaje sobie z tego sprawę i przesyłając tekst udziela licencji bezpłatnie. Warto jednak zauważyć, że podane w przykładzie ogłoszenie zawiera wskazanie specyficznego miejsca publikacji (fanpage), zatem inne miejsce eksploatacji (np. tekst użyty na stronie www), nie wchodzi już w grę, domniemany zakres licencji wynika bowiem z treści ogłoszenia.
 

Jak zabezpieczyć próbny tekst przez publikacją?

Najprościej poprzez jasne określenie swojego stanowiska w zakresie publikacji materiału – czyli dopisek, że niniejszy tekst służy celom weryfikacji umiejętności i nie jest przeznaczony do publikacji. Taką informację najlepiej umieścić w samym tekście, a materiał wysłać w formie zamkniętej (np. pdf) – to zabezpiecza interesy copywritera na wypadek przesłania pliku dalej, jego skopiowania lub wydrukowania. W razie gdyby mimo tego tekst został opublikowany bez informowania autora czy zapłaty wynagrodzenia, taki dopisek wskazuje wyraźnie, że autor nie udzielił licencji na publikację tekstu.
 

Publikacja tekstu „próbnego” bez podania autora

Czy zleceniodawca, który robi „casting” na copywritera i tak sformułował ogłoszenie, że wiadomo iż teksty zostaną wykorzystane, może opublikować je bez podania autora?

Nie, nie może. Jeśli z żadnego zapisu w treści ogłoszenia bądź dyskusji między stronami, nie wynika to, że autorstwo może zostać pominięte przy publikacji, to nie ma podstawy do anonimowej publikacji tekstu (i copywriter może domagać się uznania jego autorstwa). Zawsze też – by uniknąć sytuacji, w której nie wiadomo, czyj jest tekst, warto każdy przesyłany tekst podpisać – np. w stopce pliku.

Podsumowując, zabezpieczenie tekstu próbnego jest dość prostym zabiegiem, ale to autor powinien o to zadbać, gdyż interpretacja zapisów ogłoszenia może być skomplikowanym procesem wymagającym analizy całości korespondencji ze zleceniodawcą. Freelancer powinien po prostu pamiętać o tym przy wysyłce tekstu próbnego.

 

Autor: Marcin Lassota, adwokat i partner w Kancelarii Adwokackiej LASSOTA I PARTNERZY, kierujący oddziałem krakowskim Kancelarii (www.lassota.pl). Do jego specjalizacji należy obsługa prawna przedsiębiorców, w tym problemy z zakresu prawa autorskiego. W roku 2002 ukończył podyplomowe Studium Prawa Autorskiego, Wydawniczego i Prasowego w Instytucie Wynalazczości i Ochrony Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadzi szkolenia z zakresu prawa autorskiego i własności intelektualnej – https://www.facebook.com/szkoleniaprawne

Podobał Ci się ten artykuł?
Unikalne i ekskluzywne artykuły na Twój adres E-mail.
Nie wysyłamy reklam, nie spamujemy. Zapisz się!
Zobacz także
Komentarze
Tekściara 2016-10-11, 16:32
Cenne, szkoda że już dawno nie szukam zleceń w taki sposób ;) Wiele osób wykorzystuje w ten sposób młodych copywriterów, tworząc fikcyjne ogłoszenia i tym sposobem zdobywając kilkadziesiąt tekstów za darmo. Wystarczy skusić dobrą stawką.
Semtalk.pl 2016-08-19, 11:54
Ciekawy temat tym bardziej, że coraz częściej widać tego typu praktyki z tekstami próbnymi.
Swego czasu jedna z dużych firm swoje działania contentowe opierała na tym, że ogłaszali zapotrzebowanie na Copy i ich teksty próbne w ramach rekrutacji, byli na tyle cwani, że przy przesyłaniu kazali dodawać klauzule z przekazaniem praw tekstu itp.
Zuzanna Ilków 2016-08-05, 11:41
Z zainteresowaniem przeczytałam państwa artykuł i chciałabym powiedzieć, że istnieje możliwość zabezpieczenia wykonanych prac i wynagrodzenia! Taką opcję daje serwis pracy zdalnej Useme. Zleceniodawca nie ma dostępu do dzieła, dopóki nie opłaci faktury pro forma, nawet jeśli chce otrzymać tylko próbki. System jest bezpieczny dla obu stron, bo jeśli wykonana praca nie zostanie zaakceptowana z uzasadnionego powodu, wpłacona kwota zostanie zwrócona zleceniodawcy. Freelancer z kolei ma pewność, że nikt nie nadużyje jego pracy.

Innym sposobem, który się sprawdza, jest przygotowanie tekstu próbnego na temat podobny do zleconego, ale nie dokładnie z nim zgodny, aby zleceniodawca nie mógł bezprawnie go wykorzystać. Ostatecznie przykładowy tekst ma prezentować warsztat i umiejętności piszącego, a nie pracować na korzyść zamawiającego, prawda?
Copycreative 2016-08-05, 11:12
Zawsze można zdecydować się na konwersję z .pdf do .png. Zostawia to jeszcze mniejsze możliwości ewentualnej kradzieży tekstu i wykorzystania go bez zapłaty ;)
Karolina 2016-08-01, 10:51
Bardzo fajny artykuł, strasznie mnie zaciekawił poruszonym tematem :)
Rochu&Grochu 2016-07-26, 12:49
Zgadza się.
My jeszcze dodajemy mniej więcej takie zdania : ... dopóki nie zostanie uiszczona opłata za stworzone teksty, w całości należą one do autora ... w przypadku gdyby klient nie zdecydował się na ich "zakup" to mamy prawo je odsprzedać ... etc.
Póki co działa i nie mieliśmy problemów z wyłudzaniem od nas tekstów :)
rdw 2016-07-25, 20:38
Tekstu wiele, treści wcale. Równie dobrze byłoby napisać "napisz w pliku, że tekst nie jest przeznaczony do publikacji"
Dodaj komentarz
*
*
*
Redakcja WhitePress zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu obiektu.
Bloguj, inspiruj, zarabiaj!
Stworzyliśmy nowy moduł dla influencerów.
Zarejestruj się
Zapytaj o ofertę SEO.
Zintegrowane usługi SEO
dla wymagających.
Napisz do nas
Skuteczne narzędzie
wspierające e-Marketing.
Zobacz jak działa platforma
Sprawdź możliwości
Śledź nas na
Facebooku
Zobacz również
WhitePress sp. z o.o.
43-300 Bielsko-Biała
ul. Legionów 26/28
NIP: 937-266-77-97
Konto: 45 1240 1170 1111 0010 5429 3648

redakcja@whitepress.pl
tel.: 33 470 30 48
Biuro otwarte PN-PT: 8.00-16.00
Top