Reklama natywna w praktyce – co mówią liczby

Idea przekazu reklamowego jest banalna – jedna strona chce zarobić satysfakcjonujące pieniądze, a druga strona chce poczuć zwrot z inwestycji. W praktyce jednak wdrożenie odpowiedniej kampanii reklamowej to żmudna praca, dokumenty w Excelu, działy analiz, przesyłanie propozycji do akceptacji. Pora odpowiedzieć sobie na pytanie, czy boom na reklamę natywną ma dziś „swoje 5 minut”, które szybko i niezauważenie przeminą, czy faktycznie jest to dochodowa forma promocji.
Ponad 5100 portali, 4900 influencerów, 60 dziennikarzy. Jedna platforma.
Załóż konto

Reklama natywna toczy walkę z treścią sponsorowaną, co więcej, wielu niestety nadal uważa te dwa pojęcia za synonimiczne. O tym, jak jest w rzeczywistości pisaliśmy już na łamach WhitePress.pl.


Wartościowa i skuteczna

78% marek jest przekonanych, że reklama natywna to wartościowa treść dla klienta. Mniej, bo 56% wydawców to samo sądzi o artykułach sponsorowanych. Patrząc na tę sytuację zarówno z perspektywy firmy, wydawcy i samego klienta, z łatwością można zauważyć, że artykuł sponsorowany często w bardzo nachalny sposób wskazuje nam na konkretny produkt czy usługę. Wielu ceniących sobie wartościową treść szybko zrezygnuje z kontynuowania czytania takiego tekstu.

Mając na myśli reklamę natywną, mówimy przede wszystkim o reklamie inteligentnej. Nie ma ona nic wspólnego z natarczywym zachęcaniem do skorzystania z reklamowanej usługi. Bardzo dyskretnie i co najważniejsze, w taki sposób, aby tekst był spójny, wartościowy i ciekawy, zostaje „wpleciona” nazwa konkretnego produktu. W momencie, kiedy usuniemy ją z tekstu, nadal pozostanie on dobrym i harmonijnym artykułem. Czytając go, mamy wrażenie, że czytamy tekst wysoko jakościowy z ważną i ciekawą treścią.

Treść reklamową trzeba oznaczać. W Polsce wynika to z prawa prasowego. W art. 36 ust. Prawo prasowe § 3 czytamy, że „ogłoszenia i reklamy muszą być oznaczone w sposób niebudzący wątpliwości, iż nie stanowią one materiału redakcyjnego.”

Nie ma jeszcze danych z naszego kraju, poniższy wykres obrazuje sytuację w USA. W Stanach Zjednoczonych 64% treści reklamowych oznaczone są jako „sponsorowane”, 34% „dostarczone przez”, a jedynie 3 na 10 „we współpracy z”.
 


Aż 64% wydawców reklamę natywną oznacza tagiem „sponsorowane”.

 


Reklama natywna krok przed treścią sponsorowaną

Rywalizacja pomiędzy tymi dwoma formami reklamy nie ma końca i trwający od dłuższego czasu konflikt dopiero teraz wywołuje tak wiele emocji. Jest to spowodowane w dużej mierze tym, że dopiero obecnie zdano sobie sprawę, że nie powinno się tych dwóch pojęć ze sobą utożsamiać. W związku z tym, aby wyłonić zwycięzcę w tej walce, przeprowadza się szereg badań i ankiet. Jedno z badań pokazuje, że reklama natywna nieznacznie, ale dominuje nad treścią sponsorowaną. Szacuje się, że za kilka lat będzie ona prawdziwym liderem kampanii reklamowych. Dziś w USA 6 na 10 (dokładniej 62%) wydawców ma w swojej ofercie sprzedaż kampanii natywnych, jednak tylko 34% z tych, które oferują native adversting sprzedaje ją. Wynika to z tego, że wciąż wielu marketerów, wydawców i agencji nie ma jeszcze tak dużego zaufania do treści wysokiej jakości i boją się, że  odbiorcy nie zrozumieją ich przekazu. Dlatego artykuły sponsorowane są tak mocno zakotwiczone w świecie reklamy.
 


62% wydawców oferuje reklamę natywną swoim klientom


Posty na blogu, artykuły i Facebook - środowisko naturalne reklamy natywnej

Naturalnie reklama natywna nie występuje jedynie w Internecie i co więcej, nie musi być ona tekstem. Przyjmuje również postać infografiki, filmu wideo czy obrazu. Jednak to posty na blogu są najpopularniejszą formą reklamy natywnej. Reklama natywna w formach blogowych pojawia się w prawie 7 na 10 przypadkach wykorzystania reklamy natywnej (65%). W czołówce nie mogło zabraknąć portali społecznościowych. Okazuje się, że Facebook stał się platformą na której udało się przeprowadzić wiele kampanii w oparciu o reklamę natywną. Według raportu opracowanego przez opracowany przez Hexagram i Spada z reklamy natywnej w social media korzysta 56% wydawców.

Idąc w kierunku reklamy natywnej, bez wątpienia zmierzamy w dobrą stronę. Dla jednych jest to jednak zbyt duże ryzyko i strach przed porażką nie pozwala im na wdrażanie tej formy reklamy. Wielu z takich wydawców czy marketerów przyznaje się, że są oni pasywnymi zwolennikami reklamy natywnej. Oznacza to, że ją popierają i dostrzegają jej potencjał, jednak jej nie wykorzystują. Być może potrzebują oni więcej czasu, niż Ci, którzy już od dawna wykorzystują tę reklamę w swoich kampaniach.


Innowacyjna i nowoczesna koncepcja reklamy

Zanim jeszcze powiemy o tym, co doceniają wydawcy, marketerzy i agencje w reklamie natywnej, warto jest wspomnieć o przeszkodach i barierach, jakie są dla wielu nie do przeskoczenia, aby móc wykorzystać potencjał tej reklamy.

We współpracy z platformą technologiczną Hexagram została opracowana Narodowa Ankieta na temat Reklamy Natywnej 2014 roku. 44% ankietowanych jednoznacznie wskazało, że to zasoby finansowe są największym problemem, który uniemożliwia im wdrożenie reklamy natywnej do swojej kampanii i działań reklamowych.

Aż 84% wydawców, 81% agencji i 78% marek jest zdania, że reklama natywna jest skuteczna i dobrze wpływa na odbiorców. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że taki sam odsetek zapytanych osób wykorzystuje ją w swoich działaniach. Patrząc optymistycznie na sytuację reklamy natywnej, warto podkreślić, że zaledwie 11% pytanych marek i agencji ma negatywne zdanie o native advertising. Co jednak najbardziej się w niej docenia? Ponad 60% wskazało na to, że ma ona trafniejszy przekaz i zwiększa zaangażowanie konsumenta.
 


Zdaniem wydawców, agencji i marek reklama natywna jest ważna dla klientów.


Nie można zatem zarzucić obecnemu rynkowi reklamy, że jest całkowicie zakorzeniony w tradycji. Owszem, widoczny jest konserwatywny stosunek do form reklam, jednak w świadomości wydawców i agencji coraz szybciej się to zmienia. Ważne jest, że dostrzegają oni potencjał reklamy natywnej i większość zgodnie przyznaje, że jest ona skuteczna. Niektórzy jednak zamykają się na nowości i nie są chłonni wiedzy, co oznacza, że wielkie boom na reklamę natywną ich nie dotyczy. Nadal pozostają przy tworzeniu artykułów sponsorowanych w nadziei i przeświadczeniu, że to właśnie one są odzwierciedleniem efektywnej i produktywnej reklamy. Muszą oni się pogodzić jednak z tym, że z czasem to reklama natywna opanuje nasz rynek reklamowy i nie będzie wzbudzała już tyle emocji, co teraz..

Dane statystyczne zaczerpnięto z http://www.thedrum.com/news/2013/11/04/78-brands-believe-native-advertising-adds-value-consumers-while-56-view-sponsored

 

Wasze komentarze (2)
Redakcja WhitePress zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu obiektu.
Administratorem danych osobowych jest WhitePress sp. z o.o. z siedzibą w Bielsku-Białej, ul. Legionów 26/28, Państwa dane osobowe przetwarzane są w celu marketingowym WhitePress sp. z o.o. oraz podmiotów zainteresowanych marketingiem własnych towarów lub usług. Cel marketingowy partnerów handlowych WhitePress sp. z o.o. obejmuje m.in. informacje handlową o konferencjach i szkoleniach związanych z treściami publikowanymi w zakładce Baza Wiedzy.

Podstawą prawną przetwarzania Państwa danych osobowych jest prawnie uzasadniony cel realizowany przez Administratora oraz jego partnerów (art. 6 ust. 1 lit. f RODO).

Użytkownikom przysługują następujące prawa: prawo żądania dostępu do swoich danych, prawo do ich sprostowania, prawo do usunięcia danych, prawo do ograniczenia przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych. Więcej informacji na temat przetwarzania Państwa danych osobowych, w tym przysługujących Państwu uprawnień, znajdziecie Państwo w naszej Polityce prywatności.
Czytaj całość
  • Tadeusz Korach

    W szerszym ujęciu to jednak reklama natywna jeśli przyjmuje formę tekstową to posiada główne cechy artykułu sponsorowanego. Jest napisana za pieniądze zleceniodawcy i w mniejszym lub większym stopniu wspomina o firmie sponsora. Oczywiście w treści jest różnica, ale granica jest dość zamazana. Dlatego właśnie tak wiele osób myli te pojęcia.

    infotelecom.pl

    2016-04-18, 09:46
  • Kamil

    Między treścią sponsorowaną i reklamą natywną a kryptoreklamą jest cienka czerwona linia. Klucz do sukcesu to nauczyć się wykorzystywać reklamą natywną w taki sposób, by nie przekraczać tej czerwonej linki. Niestety, ale w PL często źle wykonana reklama natywna staje się kryptoreklamą.

    afterweb.pl

    2015-07-31, 15:01
Administratorem danych osobowych jest WhitePress sp. z o.o. z siedzibą w Bielsku-Białej, ul. Legionów 26/28, Państwa dane osobowe przetwarzane są w celu marketingowym WhitePress sp. z o.o. oraz podmiotów zainteresowanych marketingiem własnych towarów lub usług. Cel marketingowy partnerów handlowych WhitePress sp. z o.o. obejmuje m.in. informacje handlową o konferencjach i szkoleniach związanych z treściami publikowanymi w zakładce Baza Wiedzy.

Podstawą prawną przetwarzania Państwa danych osobowych jest prawnie uzasadniony cel realizowany przez Administratora oraz jego partnerów (art. 6 ust. 1 lit. f RODO).

Użytkownikom przysługują następujące prawa: prawo żądania dostępu do swoich danych, prawo do ich sprostowania, prawo do usunięcia danych, prawo do ograniczenia przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych. Więcej informacji na temat przetwarzania Państwa danych osobowych, w tym przysługujących Państwu uprawnień, znajdziecie Państwo w naszej Polityce prywatności.
Czytaj całość
Polecane artykuły
działania reklamowe adwokatów i radców prawnych
Reklama radców prawnych i adwokatów

Obecnie praktycznie każda firma czy osoba publiczna posługuje się reklamą. Niestety są grupy zawodowe, które obowiązują ograniczenia w tym zakresie. Przykładem są np. prawnicy, których działania reklamowe reguluje Kodeksie Etyki Radcy Prawnego oraz Kodeksie Etyki Adwokackiej. Wszelkie naruszenia wiążą się natomiast z poważnymi konsekwencjami.

dział reklamy natywnej
Dział reklamy natywnej w lokalnym wydawnictwie?

Reklama natywna staje się coraz bardziej popularnym narzędziem marketingowym. Wielu wydawców sprzedając kampanie oferuje właśnie reklamę natywną. Rośnie tez świadomość odbiorców. Okazuje się, że o reklamę natywną walczą również lokalne gazety chociaż na razie tylko w USA.